niedziela, 27 grudnia 2015

Żytnie ciasto piernikowe z daktylami

Długo się wahałam, czy w tym roku upiec lekki, biszkoptowy piernik na Guinessie, czy może ten, który piekłam rok temu i zdecydowałam się jednak na tę drugą opcję. Ciasto wychodzi słodkie i jest dość wilgotne. Świetna alternetywa dla tradycyjnych pierników, z pełnoziarnistą mąką. Ja do swojej wersji dodatkowo nie użyłam cukru - zastąpiłam go ksylitolem. Zmniejszyłam też ilość masła na rzecz oleju kokosowego, ale nie wiem, czy nie miało to też wpływu na efekt końcowy, bo całość powinna być bardziej wyrośnięta, ale zakalca nie ma, a piernik "obronił się smakiem" ;)

Żytnie ciasto piernikowe z daktylami 


175 g suszonych daktyli, bez pestek
świeżo wyciśniety sok z 1 cytryny
200 g masła (u mnie pół na pół z olejem kokosowym)
150 g ksylitolu lub nieco mniej
pół łyżeczki ekstraktu z wanilii
2 jajka
1 łyżeczka sody oczyszczonej
1 łyżeczka cynamonu
0,5 łyżeczki kardamonu, zmielonego
2-3 łyżeczki przyprawy do piernika
200 g mąki żytniej razowej

Wszystkie składniki powinny być w temperaturze pokojowej.
Daktyle posiekać na małe kawałki, wrzucić do niedużego garnuszka, zalać 200 ml wody, dodać sok z cytryny, zagotować. Pogotować przez około 10 minut, pod przykrywką, aż daktyle zmiękną a całość będzie miała konsystencję papki/pasty. Odstawić, przestudzić.
W misie miksera utrzeć masło z cukrem do białości i puszystości. Wmiksować ekstrakt z wanilii. Dodawać jajka (w całości), jedno po drugim, dokładnie ucierając/miksując po każdym dodaniu.
Do osobnego naczynia przesiać sodę, przyprawy i mąkę. Następnie całość suchych składników dodawać do masy jajecznej, na zmianę z pastą daktylową, mieszając szpatułką tylko do połączenia się składników.
Formę o średnicy 20 cm wyłożyć papierem do pieczenia (ja upiekłam w formie gwiazdki). Przełożyć do niej ciasto, wyrównać.
Piec w temperaturze 170ºC przez około 50 minut lub do tzw. suchego patyczka. Wyjąć, przestudzić.

inspiracja


Wpis dodaję do akcji Dobrze wypieczone święta

Dobrze wypieczone święta


czwartek, 24 grudnia 2015

Świąteczny sernik na korzennym spodzie z nutą pomarańczy

Bardzo długa przerwa, ale wypadałoby napisać jakiś świąteczny post ;) Ostatnio trochę brakowało mi czasu, chociaż na kuchenne eksperymenty udawało mi się znaleźć chwilę, stąd kilka przepisów trafiło do blogowej "kolejki" :D Dzisiaj piekłam taki sernik. Na jesień wypróbowałam to połączenie pierwszy raz i uznałam, że sprawdzi się na święta. Pierniczkowy spód i delikatny sernik z pomarańczą i ziarenkami wanilii. Przygotowanie nie zajmuje zbyt wiele czasu, a efekt jest po prostu... pyszny ;)

Świąteczny sernik na korzennym spodzie z nutą pomarańczy



Spód:
1 szklanka mąki pełnoziarnistej orkiszowej
3 łyżeczki przyprawy do piernika
1 łyżeczka cynamonu
1 łyżeczka domowego masła orzechowego (lub trochę więcej)
40 g masła (jeśli ciasto będzie zbyt sypkie, można dodać odrobinę więcej)
1 łyżeczka proszku do pieczenia
2 łyżki ksylitolu
1 łyżka miodu


1 kg twarogu (u mnie 500 g półtłustego i 500 g chudego)
6 jajek
2 budynie śmietankowe
3/4 szklanki ksylitolu
około 1/3 łyżeczki czystego ekstraktu ze stewii (można pominąć)
2 szklanki mleka
ziarenka z 1 laski wanilii
skórka otarta z 1 pomarańczy niewoskowanej (bio)


Wszystkie składniki na spód zagnieść, ciasto powinno mieć konsystencję kruszonki. Formę wyłożyć papierem do pieczenia i rozprowadzić w miarę równomiernie ciasto (ja pokryszyłam je, rozsypałam i wylepiłam). Nakłuć widelcem i piec przez 10 minut w 180 stopniach.
Twaróg przecisnąć przez praskę, dodać 4 żółtka i 2 jajka, budyń, ksylitol, stewię, wanilię i skórkę z pomarańczy. Wymieszać wszystko przy pomocy miksera. Dodać 2 szklanki mleka i ponownie zmiksować całość. 4 białka ubić na sztywno, dodać do twarogowej masy. Podpieczony spód lekko przestudzić, wylać masę serową. Wstawić do piekarnika nagrzanego do 180 stopni i piec przez około godzinę.



sobota, 21 listopada 2015

Ciasteczka łamane z orzechami (bez glutenu i cukru)

Lubię szukać nowych pomysłów na ciastka owsiane. Ten przepis zachęcił mnie użyciem daktyli, cynamonu i orzechów, bo orzechowe ciasteczka są jednymi z najlepszych :)
Nie spodziewałam się, że wyjdzie naprawdę słodko, a to wszystko bez użycia cukru. Ja wprowadziłam kilka drobnych zmian i upiekłam na większej formie, przez co wyszły dość cienkie i nie mogłam sobie poradzić z pokrojeniem tej owsianej "deski", więc połamałam na kawałki :D
Myślę, że możliwe jest zastąpienie masła olejem kokosowym w całości, wtedy przepis będzie odpowiedni dla wegan.

Ciasteczka łamane z orzechami (bez glutenu i cukru)

50g daktyli bez pestek
1/2 szklanki orzechów (u mnie włoskie)
40 g oleju kokosowego + 20 g masła
100 ml gorącej wody
1/2 szklanki płatków owsianych pełnoziarnistych
1/2 szklanki płatków jaglanych
1/2 szklanki mąki gryczanej
1/3 łyżeczki soli morskiej
łyżeczka cynamonu
1-2 łyżki syropu klonowego


Daktyle zalać gorącą wodą i zmiksować na jednolitą masę.
Orzechy posiekać i podprażyć na suchej patelni.
Masło i olej kokosowy rozpuścić w rondelku.
Do tłuszczu dodać resztę składników i dokładnie wymieszać łyżką.
Przełożyć masę na wyłożoną papierem do pieczenia blaszkę o wymiarach 12x22cm na grubość ok. 1,5-1,7 cm (u mnie forma była większa) i piec w temperaturze 180 stopni ok. 30 minut (jeśli forma jest większa to krócej, około 20-25 minut).
Po wystudzeniu pokroić lub połamać.



Przepis dodaję do akcji Prezenty na Mikołajki

Prezenty na Mikołajki II

środa, 11 listopada 2015

Ciasto biszkoptowe orkiszowo - jaglane na ksylitolu

Wiem, że wszyscy pewnie pieką (albo już konsumują :D) rogale marcińskie, ale ja postanowiłam zaproponować coś lekkiego i puszystego ;) Rok temu też podjęłam wyzwanie i powstała nieco zmodyfikowana wersja słynnych rogali, ale naprawdę równie pyszna jak oryginał. Potrzeba nieco więcej czasu i weny na taki wypiek (głównie ciasto wymaga uwagi), ale wszystko jest dla ludzi ;)
W dzisiejszym wpisie za to przedstawiam coś mniej słodkiego i lżejszego. Niby zwykły biszkopt, ale pieczony z dwóch mąk - orkiszowej i jaglanej i to ta druga nadaje mu inny smak. Jest nieco suchy, więc najlepiej zjeść go w towarzystwie twarożku lub domowych powideł :)

Ciasto biszkoptowe orkiszowo-jaglane na ksylitolu


3 jajka
pół szkl ksylitolu
pół szkl mąki jaglanej (można zmielić kasze jaglaną w młynku do kawy)
pół szkl mąki orkiszowej pełnoziarnistej
łyżeczka ekstraktu waniliowego

Białka oddzielić od żółtek i ubić na sztywną pianę. Cały czas ubijając dodawać ksylitol, a po kolejnej chwili ubijania żółtka. Zmiksować wszystko i wyłączyć mikser. Do jajek dodać ekstrakt waniliowy i mąki – wymieszać wszystko delikatnie łyżką. Ciasto wylać do wyłożonej papierem do pieczenia formy keksówki. Piec w 180 stopniach ok 20-30 min (do tzw suchego patyczka).



niedziela, 8 listopada 2015

Delikatny łosoś z kokosową cukinią i ziemniaczkami

Cukinia jest uniwersalnym warzywem, które można przygotować na wiele sposobów (nawet na słodko :)). Często z braku pomysłu na dodatek obiadowy wykorzystuję właśnie cukinię i przygotowuję ją na patelni, zazwyczaj w bardzo lekkim i świeżym wydaniu. Do przyrządzenia tego obiadu użyłam lekko podsmażonej cukinii i dodałam wiórki kokosowe, co nadało daniu trochę innego, egzotycznego smaku. Myślę, że połączenie takiej chrupiącej cukinii z łososiem i ziemniaczkami przygotowanymi na parze to strzał w dziesiątkę :) Całe danie jest lekkie i niskotłuszczowe, ale zdrowe ze względu na cenne tłuszcze występujące w rybie. Dodatkowo nie zajmuje dużo czasu z uwagi na przygotowanie ryby i cukinii na patelni :)

Delikatny łosoś z kokosową cukinią i ziemniaczkami
składniki na 2 porcje


1 cebula
1 średnia cukinia
płaska łyżeczka oleju kokosowego extra virgin
sól, pieprz, zioła prowansalskie
1-2 łyżki wiórków kokosowych
300-350 g łososia (u mnie filet)
5-6 średniej wielkości ziemniaków

Ziemniaki pokroić w kostkę i umieścić w naczyniu do parowania, gotować na parze przez 35-40 minut. Cebulę drobno posiekać. Rozgrzać patelnię z olejem kokosowym i dodać cebulę. Podsmażyć na wolnym ogniu z dodatkiem soli. Cukinię pokroić w kostkę i dodać do podsmażonej cebuli razem z ziołami prowansalskimi. Małą patelnię rozgrzać i podprażyć na niej wiórki kokosowe. Dodać do cukinii. Całość doprawić do smaku solą i pieprzem i smażyć przez chwilę pod przykryciem, aby cukinia była chrupka. Rybę podzielić na dwie części, oprószyć delikatnie solą i wyłożyć na rozgrzaną patelnię, smażyć pod przykryciem przez około 10 minut (bez dodatku tłuszczu), na końcu doprawić świeżo zmielonym pieprzem. Przed podaniem ziemniaczki posypać koperkiem i doprawić solą wedle uznania.


Patelnię do niskotłuszczowego smażenia można nabyć w internetowym sklepie.

Przepis zgłaszam do akcji Ambitnie i zdrowo

Ambitnie i zdrowo

czwartek, 5 listopada 2015

Prosta szarlotka orkiszowa z korzenną nutą

Szarlotka to ciasto, które chyba nie może się znudzić (obok sernika oczywiście ;)). W moim domu najcześciej używamy jednego, sprawdzonego przepisu. Tym razem bazowałam właśnie na tym przepisie, ale dodałam kilka składników. W efekcie powstała szarlotka o nieco korzennym aromacie i innym wyglądzie, niż ta tradycyjna (zazwyczaj składa się z dwóch rozwałkowanych blatów na spodzie i wierzchu). Zrobienie tego ciasta nie powinno zająć zbyt wiele czasu, o ile mamy już przygotowane jabłka (u mnie domowy mus jabłkowy, bez cukru - naturalnie słodki :)).

Prosta szarlotka orkiszowa z korzenną nutą



3 szklanki mąki orkiszowej pełnoziarnistej
0,5 szklanki ksylitolu lub cukru trzcinowego
2-3 jajka (w zależności od wielkości)
3 łyżeczki proszku do pieczenia
150 g masła
2 łyżeczki przyprawy do piernika
1 łyżeczka cynamonu
1 łyżeczka domowego masła orzechowego (opcjonalnie)
mus jabłkowy - u mnie był to 1 duży słoik - 900 ml i jeden średni - ok. 400 ml

Wszystkie składniki (oprócz musu jabłkowego) umieścić w misce i zagnieść gładkie ciasto. Podzielić je na dwie równe części. Standardową blachę wyłożyć papierem do pieczenia i wylepić jedną częścią ciasta spód (można rozwałkować). Wyłożyć mus jabłkowy i rozporowadzić po cieście. Drugą część pokruszyć na jabłkach, aby powstała kruszonka (można zetrzeć na tarce po schłodzeniu). Piec w 180 stopniach przez około godzinę. Ciasto na drugi dzień będzie lepiej się kroiło, ale oczywiście świeże najlepsze ;)


niedziela, 18 października 2015

Powidła śliwkowe z pomarańczą

Po karobśliwce czas na bardziej orzeźwiającą i aromatyczną wersję powideł. Zobaczyłam ten przepis kilka dni temu i wiedziałam, że muszę spróbować. Śliwki są jeszcze w sprzedaży, więc śmiało można jeszcze zamykać pyszności w słoiczkach :) Te powidła mne zaskoczyły - myślałam, że pomarańcza po długim czasie przegotowywania straci smak i aromat, ale byłam w błędzie! Konfitura jest lekko kwaśna, przełamana słodyczą i wyróżnia się smakiem pomarańczy. Jak na razie wypróbowałam z domowym chlebem i serkiem wiejskim, ale na pewno użyję tych powideł do świątecznych ciasteczek. Dodatkowym atutem jest piękny kolor, jaśniejszy niż tradycyjnych powideł śliwkowych. Mam tylko nadzieję, że ten kolor przetrwa dłużej :)

Powidła śliwkowe z pomarańczą


2 kg śliwek (u mnie duża odmiana, prawdopodobnie President)
skórka otarta i sok z 2 dużych pomarańczy
1 szklanka wody
110 g ksylitolu + 2 łyżki (można dosłodzić, jeśli wolicie słodsze konfitury, ja dodałam właśnie 110 g ksylitolu, a później, po odparowaniu i spróbowaniu dodałam jeszcze 2 łyżki)

Śliwki odpestkować. Umieścić w szerokim garnku. Dodać wodę oraz otartą skórkę i sok z jednej pomarańczy. Doprowadzić do wrzenia, przykryć, następnie gotować około 15 minut lub do miękkości śliwek. Odkryć, przetrzeć przez sitko by pozbyć się skórek i z powrotem przelać do garnka (ja nie przecierałam, nie przeszkadzają mi skórki).

Do puree śliwkowego dodać cukier. Gotować, bez przykrycia, mieszając od czasu do czasu, do zredukowania wody w puree śliwkowym przynajmniej o połowę. Gotowanie najlepiej rozłożyć na dwa dni (tak też zrobiłam, gotowałam wieczorem i kolejnego dnia).

Jak sprawdzić, czy powidła są gotowe? Do zamrażarki włożyć talerzyk. Na zamrożony wylać łyżkę gorących powideł. Jeśli po około 1 minucie na ich powierzchni utworzy się skórka, która przy dotyku się pomarszczy - wystarczy już gotowania.

Słoiki wyparzyć (wrzącą wodą lub w piekarniku nagrzanym do 100ºC). Przelać wrzący dżem, dobrze zakręcić. Odstawić. Można zapasteryzować (nie jest to jednak konieczne, jesli wrzące powidła zostały przelane do wyparzonych słoików i dobrze zamknięte).

źródło przepisu


poniedziałek, 12 października 2015

Karobśliwka

W tym roku trochę poeksperymentowałam z przetworami ;)
Wiele razy słyszałam o czekośliwce, ale z racji tego, że unikam kakao i czekolady, nigdy nie próbowałam jej zrobić. Niedawno zobaczyłam przepis na konfiturę z karobem i uznałam, że to strzał w dziesiątkę. Najpierw wypróbowałam smak na niewielkiej ilości śliwek (wyszła mi nieduża szklanka końcowego produktu, ale za to wszyscy się nim zajadali :D). Później zrobiłam już całą porcję i mogę polecić śliwkę z karobem do naleśników, placków i przekładania ciasteczek (i jedzenia solo :D). Warto konfiturę dobrze odparować, ja żałuję, że nie gotowałam jej nieco dłużej. Teraz już chyba ostatni dzwonek na śliwkowe przetwory - ja mam jeszcze w planach wypróbowanie jednego przepisu :)

Karobśliwka
(składniki na około 6 słoiczków)


3 kg śliwek
4 łyżki ksylitolu (lub więcej, moja wersja nie jest zbyt słodka)
4 łyżki sproszkowanego karobu

Śliwki pozbawić pestek i umieścić w garnku, zasypać ksylitolem i doprowadzić do wrzenia. Gotować na wolnym ogniu aż do rozsmażenia wszystkich owoców i odparowania nadmiaru soku. Dodać karob i smażyć do momentu uzyskania pożądanej konsystencji. Przełożyć do wygotowanych słoiczków, dobrze zakręcić wieczka. Pasteryzować przez około 20 minut.

inspiracja



Przepis dodaję do akcji Czas na śliwki

Czas na śliwki

niedziela, 11 października 2015

Orkiszowe ciasto na białkach z orzechami i karobem

Często piekę ciasteczka budyniowe, które wymagają użycia samych żółtek i później powstaje u mnie problem wykorzystania białek. Czasami robię "jajecznicę" (która raczej powinna się nazywać "białkownicą" ;)), ale lubię też korzystać z przepisów na wypieki z wykorzystaniem samych białek. Niedawno wyszukałam przepis na czekoladowe ciasto na białkach i zmodyfikowałam je trochę. W rezultacie wyszło naprawdę pyszne i delikatne ciasto. Co prawda nie należy do przepisów szczególnie "fit", ale raz za czas można sobie pozwolić na coś słodszego. Kolejnym razem spróbuję ubić białka z ksylitolem i zobaczę, co z tego wyjdzie ;) I tak ciasto pięknie rośnie, mimo że jest na samej mące orkiszowej pełnoziarnistej, co uważam za wielki plus :)

Orkiszowe ciasto na białkach z orzechami i karobem


4 białka
niecałe 0,5 szklanki curku trzcinowego
200 g mąki orkiszowej pełnoziarnistej
0,5 szklanki orzechów włoskich mielonych (niezbyt drobnych)
0,5 szklanki oliwy z oliwek (nie extra virgin)
1 łyżeczka proszku do pieczenia
1 łyżka karobu w proszku

Białka ubić na sztywną pianę, dodać cukier i nadal ubijać do osiągnięcia sztywnej masy.
Mąkę zmieszać z karobem, proszkiem do pieczenia i orzechami. Dodać do mąki, a następnie suche składniki dosypywać partiami do białek, na przemian z olejem, lekko mieszając łopatką albo łyżką.
Ciasto przełożyć do foremki (u mnie mała keksówka) wyłożonej papierem do pieczenia.
Piec ok. 30 minut w piekarniku rozgrzanym do 180 stopni.



piątek, 9 października 2015

Chleb żytni razowy z ziarnami na zakwasie

Moja "przygoda" z chlebami na zakwasie trwa już ponad 2 lata, to trochę wciąga ;)
Mam już swoje sprawdzone przepisy na chleby razowe i zazwyczaj właśnie z nich korzystam. Piekę właściwie tylko pełnoziarniste pieczywo i zazwyczaj w 100% żytnie. Ten przepis to jeden z tych ulubionych, w dodatku sam proces tworzenia bochenka nie jest długi, bo wystarczy wszystkie składniki zmieszać razem (nie trzeba przygotowywać zaczynu). Później niestety trzeba trochę poczekać, aż wyrośnie, ale naprawdę warto :)

Chleb żytni razowy z ziarnami na zakwasie
(składniki na 1 bochenek)


350 g aktywnego, żytniego zakwasu
300 g mąki pełnoziarnistej, żytniej, typ 2000
150 g mąki żytniej żurkowej, typ 1400
0,5 łyżki soli lub odrobinę więcej
1 łyżka oliwy
1/4 szklanki ziaren słonecznika zmieszanych z siemieniem lnianym
0,5 łyżki miodu
200 g ciepłej wody (lub trochę więcej)

Wszystkie skladniki wymieszać, najlepiej mikserem, przez co najmniej 6 minut. Ciasto będzie dość luźne (nie takie jak do zagniatania) i lepkie, i tak powinno być.
Zostawić do wyrośnięcia na mniej więcej godzinę. Po tym czasie niewiele urośnie, ale w strukturze ciasta będzie widać duzo pęcherzyków powietrza.

Po tym czasie ciasto należy krótko wymieszać, przełożyć do foremek wyłozonych papierem do pieczenia. Można papier lekko natłuścić i wysypać mąką lub płatkami żytnimi, lub nasionami słonecznika.
Wierzch chlebów posmarować oliwą i zakryć luźno naoliwioną folią.
Odstawić do ponownego wyrośnięcia (powinien rosnąć powoli, przez kilka godzin). Trzeba jednak zaglądać co jakiś czas, żeby ciasto nie wykipiało z foremek.

Przed pieczeniem posypać mąką, płatkami żytnimi, czarnuszką lub słonecznikiem. Foremki z chlebem włożyć do zimnego piekarnika, nastawić temperaturę na 200 stopni i piec mniej więcej godzinę, bez termoobiegu. 




piątek, 2 października 2015

Domowe masło orzechowe - słodkie, ale bez cukru

Najczęściej na śniadanie wybieram owsiankę. W lecie często robiłam wersję lodówkową z jogurtem, ale teraz rano wolę zjeść coś ciepłego, więc wróciłam do wersji podstawowej z gorącym mlekiem :)
Ulubiona wersja to taka z bananem i odrobiną domowego masła orzechowego, do tego cynamon. Masło orzechowe od jakiegoś czasu przygotowuję sama, bo mogę doprawić je tak, jak lubię i wiem, co w nim jest, a lista składników jest naprawdę krótka :D 

Domowe masło orzechowe



orzeszki ziemne niesolone (dowolna ilość - zależy od pojemności blendera)
szczypta soli himalajskiej
płynna stewia

Orzeszki ziemne umieścić w pojemniku blendera i miksować aż do uzyskania odpowiedniej konsystencji - należy uważać, żeby nie spalić blendera. Gładką masę z orzeszków umieścić w słoiczku, dosypać szczyptę soli i dodać stewię. Dosłodzić i dosolić według uznania - ja daję jedynie odrobinę soli, ale niektórzy lubią bardziej słone masła orzechowe. Podawać z chlebem lub jako dodatek do deserów.



piątek, 25 września 2015

Marchewkowe klopsiki z rybą i sosem cukiniowo - paprykowym - zdrowy lunch

Czasami brakuje mi pomysłu na coś, co mogłabym zabrać ze sobą na uczelnię na lunch, albo zwyczajnie nie wiem, co zrobić na obiad. Ten pomysł był dość spontaniczny, ale wyszło bardzo smacznie, a samo przygotowanie nie trwa długo :) Ostatnio bardzo często gotuję proste posiłki oparte w dużej mierze na warzywach. Tutaj warzywa występują w dwóch odsłonach - sosie cukiniowo - paprykowym i w klopsikach, do których dodałam startą marchewkę :)

Marchewkowe klopsiki z rybą i sosem cukiniowo - paprykowym



Klopsiki:
1 puszka tuńczyka w sosie własnym
2-3 łyżki płatków jaglanych
1/2 opakowania Marwitek
1 łyżka otrąb owsianych
1 małe jajko

Sos cukiniowo - paprykowy:
1 nieduża cukinia
1 papryka czerwona
1 duża cebula
1 płaska łyżka oleju kokosowego
zioła prowansalskie, sól, pieprz

Do podania:
100 g kaszy jaglanej

Marchewki zetrzeć na tarce o drobnych oczkach, dodać jajko, tuńczyka, płatki jaglane, otręby. Wszystko dokładnie zmieszać i formować niewielkie kuleczki. Umieścić przygotowane klopsiki w parowarze i parować około 20 minut.

Cebulę pokroić w piórka i podsmażyć na oleju kokosowym z niewielką ilością soli. Dodać pokrojoną paprykę i cukinię i dusić przez kilka minut pod przykryciem. Doprawić ziołami, solą i pieprzem do smaku.

Do klopsików i sosu ugotować kaszę jaglaną w lekko osolonej wodzie tak, aby była sypka - około 15 minut. Danie podawać oprószone świeżo zmielonym pieprzem.

Przepis dodaję do akcji Twój zdrowy lunchbox z Marwit

Twój zdrowy lunchbox z Marwit

wtorek, 22 września 2015

Wegańskie muffinki z sokiem jabłkowym i nutą cytryny - zdrowa słodycz

Nigdy nie przypuszczałabym, że ciasto bez użycia jajek będzie tak miękkie i puszyste. Wiem, brzmi trochę jak bajka, ale naprawdę te muffiny są wyjątkowe. Ja co prawda na diecie wegańskiej nie jestem, ale dla wegan (i nie tylko!) ta propozycja może być całkiem niezłym pomysłem na słodką przekąskę w ciągu dnia ;)
Do ciasta użyłam soku jabłkowego, który nadał dodatkowej słodyczy babeczkom i użyłam jednego z superfoods - nasionek chia (przyjemnie chrupią podaczas jedzenia :D).

Wegańskie muffinki z sokiem jabłkowym


1,5 szklanki mąki orkiszowej razowej 
0,5 szklanki ksylitolu
szczypta soli
1 łyżeczka sody
1/4 szklanki oliwy
1 łyżeczka octu jabłkowego
1 butelka soku jabłkowego Marwit
1 łyżka nasion chia
skórka otarta z jednej cytryny

Mąkę, ksylitol, sól, sodę, nasiona chia i skórkę z cytryny wymieszać w misce. Oliwę, ocet jabłkowy i sok zmieszać razem. Suche składniki połączyć z mokrymi, najlepiej za pomocą miksera. Przełożyć do foremek na muffiny. Piec około 25-30 minut (do suchego patyczka) w temperaturze 180 stopni.


Przepis dodaję do akcji Twój zdrowy lunchbox z Marwit

Twój zdrowy lunchbox z Marwit

niedziela, 20 września 2015

Marwitkowe ciasto marchewkowe - zdrowa słodycz

Na ciasto marchewkowe już dawno miałam ochotę, ale w lecie lepiej cieszyć się sezonem owocowym ;) Teraz przy okazji nowej akcji stwierdziłam, że to najlepsza okazja i zabrałam się za pieczenie marchewkowca. Jeszcze kilka lat temu sobie nie wyobrażałam połączenia ciasta z marchewką, ale to naprawdę strał w dziesiątkę i polecam wszystkim niedowiarkom :) Ciasto jest upieczone z mąki orkiszowej pełnoziarnistej i gryczanej, ale mimo wszystko wyszło bardzo puszyste. Orzechy, marchewka, cynamon... Jesień można jakoś przetrwać z takim połączeniem ;)

Marwitkowe ciasto marchewkowe


1 i 1/4 szklanki mąki orkiszowej pełnoziarnistej
1/2 szklanki mąki gryczanej
1 i 1/4 łyżeczki proszku do pieczenia
1 łyżeczka sody
1 i 1/4 łyżeczki mielonego cynamonu
1/2 szklanki mielonych orzechów włoskich
1 opakowanie Marwitek (150 g)
1/2 szklanki ksylitolu
2 łyżki naturalnego miodu
3 jajka
1/2 szklanki oliwy
1/2 szklanki mleka

Marwitki zetrzeć na tarce o grubych oczkach. Jajka zmiksować z ksylitolem na puszystą masę, dodać olej i krótko zmiksować na wysokich obrotach miksera. Dodać starte marchewki, mielone orzechy, miód, mleko i wymieszać. W osobnej misce zmieszać obie mąki, proszek do pieczenia, sodę i cynamon. Dodawać stopniowo po łyżce do ciasta, mieszając na wolnych obrotach miksera. Wylać przygotowane ciasto na blaszkę wyłożoną papierem do pieczenia i piec około 50 minut w 180 stopniach. Najlepiej smakuje podane z kremowym twarożkiem.


Przepis dodaję do akcji Twój zdrowy lunchbox z Marwit

Twój zdrowy lunchbox z Marwit
Szablon dla Bloggera stworzony przez Blokotka