niedziela, 15 maja 2016

Amarantuski z wiórkami kokosowymi i cynamonem

Po długiej przerwie z wykorzystywaniem w przepisach amarantusa znowu wyszperałam przepis w moim folderze (do końca życia nie zrobię tego wszystkiego, co tam zapisałam). Często widziałam ciasteczka z poppingiem i miałam ochotę je zrobić, ale akurat w domu nie miałam tego głównego składnika. Tym razem wypróbowałam ciasteczka kokosowe, które u mnie w domu cieszą się dużą popularnością :D 
Te są bardzo delikatne i puszyste, mimo że nie zawierają proszku do pieczenia. Bez cukru i mąki, więc można je jeść na diecie bezglutenowej.
Niestety porcja nie jest zbyt duża, więc najlepiej zróbcie je podwójnie, bo szybko znikają ;)

Amarantuski z wiórkami kokosowymi i cynamonem


Składniki (na ok. 12 ciastek)
1 szklanka amarantusa ekspandowanego
ok. 1/2 szklanki wiórków kokosowych
1 łyżka dobrego miodu 
1-2 łyżki ksylitolu
1 jajko
1/2 łyżeczki cynamonu

Piekarnik nagrzać do 180 stopni. Roztrzepać jajko i połączyć ze wszystkimi pozostałymi składnikami za pomocą łyżki. Blachę wyłożyć papierem do pieczenia, układać na niej ciastka w formie kulek (masa niezbyt chętnie współpracuje, co jakiś czas trzeba moczyć dłonie) i lekko je spłaszczać. Włożyć do piekarnika i piec ok. 8-10 minut. Wystudzić na kratce. 




8 komentarzy :

  1. Ale cudne ciacha, porywam kilka :-)

    OdpowiedzUsuń
  2. Mmm, ale to musi być boskie w smaku :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Ale fajne kuleczki :) Super na podróż, albo na zakupy, żeby coś przekąsić szybko w razie głodu

    OdpowiedzUsuń
  4. To są ciasteczka idealne pod nasz gust :D Kochamy amarantus i uwielbiamy go w takiej formie :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Świetnie wyglądają. Z pewnością taki przysmak zrobiłby furorę przy podejmowaniu gości. Zawsze to fajnie wyciągnąć swój wypiek i pochwalić się!

    OdpowiedzUsuń
  6. Słodkie maleństwa z dobrych składników :)

    OdpowiedzUsuń

Szablon dla Bloggera stworzony przez Blokotka