wtorek, 9 sierpnia 2016

Ziołowy bób pieczony w piekarniku

Sezon na bób niestety powoli się kończy, a ja dopiero teraz wypróbowałam go w nieco innej odsłonie (zazwyczaj tylko gotuję :D). Taki z dodatkiem przypraw i oleju kokosowego, zapieczony w piekarniku zyskuje zupełnie inny smak i konsystencję. Im dłużej się go piecze, tym robi się bardziej chrupiący (można nawet pokusić się o stwierdzenie, że robią się zdrowe chipsy! ;))
Wyszedł na tyle dobry, że chyba na stałe wejdzie do "bobowego" menu ;)

Ziołowy bób pieczony w piekarniku 


1 kg świeżego bobu
sól, kminek, ziele angielskie, liść laurowy do ugotowania
suszona cebula, koperek, ostra papryka, suszone pomidory lub dowolne, ulubione zioła i przyprawy
2 łyżeczki płynnego oleju kokosowego

Bób ugotować w lekko osolonej wodzie (około 1/4 łyżki lub wedle uznania) z dodatkiem przypraw, u mnie trwało to około 20 minut. Odcedzić, przestudzić i obrać ze skórki. Przełożyć na wyłożoną papierem do pieczenia blaszkę, posypać przyprawami i skropić olejem kokosowym. Piec około 25-30 minut w 180 stopniach, mieszając co 10 minut, aby równomiernie się przypiekł. Przed podaniem oprószyć delikatnie solą.


6 komentarzy :

  1. Jesteśmy uzależnione od chrupania takiego upieczonego bobu <3 a z dipem jogurtowo musztardowym to bajka :D

    Zapraszamy do wzięcia udziału w konkursie na naszym blogu <3

    OdpowiedzUsuń
  2. Takiej odsłony bobu nie znałam :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Uwielbiam bób, a w takiej postaci jeszcze go nie jadłam. fajny pomysł :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Ciekawy sposób przygotowania bobu. Nigdy nie próbowałam

    OdpowiedzUsuń
  5. Nigdy nie piekłam bobu (chyba że w zapiekance), ale taka wersja bardzo mi się podoba :) A bób uwielbiam, choć ostatnio trochę mi się przejadł :P

    OdpowiedzUsuń
  6. Mmm taki bób pierwszy raz widzę, a już czuję, że to cudowny i przesmaczny sposób :> Chętnie bym się skusiła :>

    OdpowiedzUsuń

Szablon dla Bloggera stworzony przez Blokotka