sobota, 6 maja 2017

Karmazyn z warzywami na parze

Dzisiaj będzie w klimacie morskim i jednocześnie kolorowym. Na tę rybę natknęłam się dopiero niedawno i spróbowałam jej w wersji wędzonej. Nie znałam jej wcześniej, więc była to dla mnie zupełna nowość. Okazała się bardzo dobra, więc kiedy zobaczyłam ją świeżą, postanowiłam spróbować przyrządzić w prostej fit wersji na obiad. Tak jak lubię - na parze, z niewielką ilością przypraw i dodatkiem warzyw. Polecam wszystkim lubiącym ryby, bo karmazyn jest naprawdę smaczny ;)

Chciałam was też zachęcić do polubienia fanpage'a Fitkota. Byłoby miło mieć do kogo kierować posty ;) Jestem też na instagramie :)

Karmazyn z warzywami na parze


ok. 250 g karmazyna (tusza)
1 niewielki batat
brokuł
sól
pieprz
olej kokosowy
koperek
ostra papryka
sok z cytryny

Rybę oczyścić. Przełożyć do naczynia do gotowania na parze, doprawić pieprzem i koperkiem. Batata obrać ze skórki, umyć i pokroić w kostkę. Brokuł podzielić na różyczki. Warzywa umieścić w osobnym naczyniu do gotowania na parze. Batata posypać ostrą papryką. Wszystkie składniki gotować na parze przez 25-30 minut. Przed podaniem posypać szczyptą soli i polać olejem kokosowym. Rybę dodatkowo skropić sokiem z cytryny.


11 komentarzy :

  1. Nawet w czasach, gdy jadłam mięso nie słyszałam o takiej rybie, no a teraz to już nie spróbuję. Ale batata bym zjadła :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Uwielbiam ryby gotowane na parze sa bardzo smaczne i delikatne, musze znow zrobic taki obiad typowo wiosenno-letni :)

    OdpowiedzUsuń
  3. wspaniałe, delikatne mięsko z ryby. Lubię je ;)

    OdpowiedzUsuń
  4. Nie jadłam nigdy tej ryby i nawet nie widziałam jej w sklepie :D Ale ostatnio mam taką olbrzymią ochotę na rybę, że chętnie bym taką zjadła <3

    OdpowiedzUsuń
  5. Nigdy nie jadłam tej rybki, ale wygląda bardzo smakowicie! <3

    agnesssja.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  6. Hmmm :) Super dodatki:) Rybki nigdy nie kosztowałam i muszę szybko to nadrobić:)Piękne zdjęcia:)

    OdpowiedzUsuń
  7. Ta rybka nie jest mi znana, co prawda gdzieś o niej słyszałam, ale nie próbowałam :) Takie danie zjadłabym z przyjemnością :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Ciekawe, nigdy nie jadłyśmy tej rybki ;)

    OdpowiedzUsuń
  9. Pyszna ryba. Jadłam co prawda wędzoną. Dodatkowo ona jest piękna.

    OdpowiedzUsuń
  10. Widziałam u nas w markecie taką rybe, ale jeszcze jej nie kupowałam. Chętnie wypróbuję Twój przepis. Danie prezentuje się super. :-)

    OdpowiedzUsuń

Szablon dla Bloggera stworzony przez Blokotka