sobota, 25 lutego 2017

Kokosowo - kukurydziane bajgle z kremowym serkiem (bezglutenowe, bez cukru, bez jajek)

Dzisiaj będzie jeszcze w klimacie karnawału, może trochę "pączkowo", ale zdecydowanie nie tłusto ;)

Wracając do poprzedniego wpisu, nadal zachęcam do wsparcia akcji #kuchniazpazurem, wystarczy kliknąć w banerek poniżej :) 

Przepis na te bajgle autorstwa Bożki pojawił się niedawno na facebooku Bezbolesne Usuwanie Cukru i czytając składniki już wiedziałam, że będę musiała ich spróbować. Lubię korzystać z mąki kokosowej, bo można wyczarować z niej wiele różności. Musiałam jedynie wyposażyć się w mąkę kukurydzianą - nie chciałam nic zepsuć, ale pewnie kolejnym razem wypróbuję też inne rodzaje mąk, bo czuję, że mogą wyjść równie pyszne bajgle :) Zachęcam do spróbowania, bo ciasto jest całkiem plastyczne, chociaż trzeba uważać, bo trochę się kruszy. Jak zwykle bez dodatku cukru - ja użyłam płaskiej łyżki erytrolu, przez co bajgle mają drobne, zarumienione kropki i sypkiego ekstraktu ze stewii. Dla niektórych osób plusem może być też brak jajek i tłuszczu w przepisie :)

Kokosowo - kukurydziane bajgle z kremowym serkiem (bezglutenowe, bez cukru, bez jajek)


1 opakowanie (40 gram) budyniu w proszku bez cukru 
60 g mąki kokosowej
50 g mąki kukurydzianej
1 płaska łyżka erytrolu
1/4 łyżeczki ekstraktu ze stewii w pudrze
1 łyżeczka sody
200 g gęstego naturalnego serka
sok z połówki cytryny

Piekarnik nastawić na 180 stopni. Wszystkie składniki ciasta wymieszać dokładnie najlepiej za pomocą widelca. Ciasto jest dość gęste ale lepkie. W razie potrzeby można dodać odrobinę mąki kokosowej. Ciasto podzielić na 8 części. Zwilżonymi wodą dłońmi formować wałeczki i zlepiać je w "oponki", kłaść na blaszce wyłożonej papierem do pieczenia w sporych odstępach od siebie, gdyż urosną.



piątek, 17 lutego 2017

#kuchniazpazurem, czyli kruche ciasteczka pełnoziarniste na Światowy Dzień Kota (bez cukru)

Dziś obchodzimy Światowy Dzień Kota, więc nie mogło być inaczej - na Fitkocie musiał pojawić się koci przepis :)

Bardzo się cieszę, że ten dzień zyskuje na popularności, ale tak naprawdę powinniśmy, jako opiekunowie kotów, zadbać o to, by każdego dnia nasze futrzaki miały święto (i mam nadzieję, że tak właśnie się czują ;))

Niedawno na blogu Marysi Banach pojawił się wpis związany z akcją #kuchniazpazurem. Na swoim blogu autorka opublikowała kilka niezwykle uroczych przepisów z tej serii :)
A z racji tego, że jestem kociarą, chciałabym dorzucić też coś od siebie i wspomóc akcję również w kulinarny sposób, powstał właśnie ten przepis na ciasteczka.

Zachęcam też was do wzięcia udziału w akcji - wystarczy wpłacić niewielką kwotę na konto fundacji Koci Pazur za pośrednictwem zbiórki na Siepomaga. Już złotówka zapewnia jeden posiłek dla kociego przyjaciela. Dzienny koszt wyżywienia jednego kociaka to 2 złote. Fundacja pod swoją opieką ma takich futrzaków 100. Kilka złotych to niewielka kwota, a może naprawdę wiele. Możecie też wspomóc Fundację w inny sposób - ofiarowując karmę, żwirek, środki do dezynfekcji i inne akcesoria dla kotów, które są im niezbędne. Aby dowiedzieć się więcej, odwiedźcie bloga Marysi, gdzie szczegółowo opisała całą akcję :)

Zachęcam też do tworzenia kocich słodkości! ;) Możecie je umieszczać na Facebooku i Instagramie z hashtagiem #kuchniazpazurem. Niech akcja idzie w świat :)
A teraz zapraszam na ciasteczka! 



Kruche ciasteczka pełnoziarniste na Światowy Dzień Kota (bez cukru)


200 g mąki orkiszowej pełnoziarnistej
50 g masła
2 żółtka
40 g oleju kokosowego
1 opakowanie budyniu śmietankowego
3 łyżki mielonych migdałów
80 g ksylitolu
1/3 łyżeczki ekstraktu ze stewii w pudrze
3 łyżki mleka

Do dekoracji:
ekspandowana kasza jaglana, biała czekolada

Masło i olej kokosowy utrzeć z ksylitolem do połączenia. Suche składniki wymieszać ze sobą w misce. Połączyć wszystkie składniki ze sobą łącznie z mlekiem i zagnieść ciasto. Podzielić na dwie części, rozwałkować i wykrawać kotki. Układać na blaszce wyłożonej papierem do pieczenia, dekorując ekspandowaną kaszą jaglaną (tworzymy oczka i nosek, a wąsy odciskamy przy pomocy noża). Piec około 15 minut w temperaturze 180 stopni. Po przestudzeniu dokończyć dekorację - namalować kotkom uśmiechy ;)


Twarogowe placuszki śniadaniowe z prozdrowotnym dżemem

U mnie śniadania zazwyczaj są trochę monotonne i zmieniam jedynie zawartość miseczki na płatki. Czyli... Tak, zwykle jest to jaglanka, owsianka z różnymi dodatkami. Dzisiaj postanowiłam trochę się pobawić i powstały takie twarogowe placuszki, które przełożyłam pysznym dżemem 100%, dodałam twarożek, pokrojonego banana, polałam puree z truskawek. Wyszło prosto i pysznie, a wcale nie zajęło dużo czasu. Zdrowe, fit śniadanie na słodko, dające energię na cały poranek :)

Twarogowe placuszki śniadaniowe z prozdrowotnym dżemem


250 g chudego twarogu
1 łyżka odżywki białkowej truskawkowej
1 jajko
0,5 łyżeczki proszku do pieczenia
szczypta soli
1 łyżka mąki kokosowej
3 łyżki mąki orkiszowej 
olej kokosowy do smażenia
150 g twarożku kremowego
słoiczek dżemu prozdrowotnego Łowicz 100% - u mnie dzika róża i rokitnik

Twaróg rozdrobnić widelcem, dodać mąką, odzywkę, sól i jajko. Wymieszać dokładnie i formować nieduże placki o grubości około 0,5 cm (u mnie wyszło dokładnie 12 sztuk). Piec na patelni wysmarowanej cienko olejem kokosowym, z dwóch stron. Gotowe placki posmarować dżemem, układać jeden na drugim. Dodać twarożek, pokrojonego banana i polać puree z truskawek.


Przepis zgłaszam do akcji 
Prozdrowotne dżemy Łowicz na śniadanie – poznaj dobroczynną moc natury taką, że Łooo!

czwartek, 16 lutego 2017

Lekkie kulki z łososia na parze z dodatkiem warzyw

Często zupełnie nie mam pomysłu na obiad, a chciałabym zrobić coś na szybko, ale przy tym też zdrowo i smacznie. Wiele razy robiłam podobne kulki z tuńczykiem, ale tym razem wypróbowałam wersję z łososiem i wyszły idealnie :) Są bardziej delikatne, a zrobicie je w kilka minut. Wszystko można przygotować w parowarze, więc warzywa zachowają smak i witaminy. Myślę, że to też super pomysł na fit lunchbox do pracy, szkoły albo na studia ;) Można podawać z dowolnymi warzywami, u mnie były to marchewki, mieszanka brokułów, ziemniaki i bataty. Całość posypałam koperkiem i dodałam olej kokosowy.

Lekkie kulki z łososia na parze z dodatkiem warzyw


1 puszka łososia w wodzie
1 mała cebula
3 łyżki płatków jaglanych
1 małe jajko
zioła greckie lub inne ulubione przyprawy

Rybę odsączyć z wody, przełożyć do miski i rozdrobnić widelcem. Dodać drobno posiekaną cebulę, płatki jaglane, jajko i zioła. Wszystko dokładnie wymieszać, formować małe kulki i układać na koszyku do parowania. Ustawić czas parowania na 15 minut. Podawać z ulubionymi warzywami polanymi olejem kokosowym z dodatkiem koperku.


piątek, 10 lutego 2017

Biszkopt z hibiskusem i odmienionym kremem budyniowym (bez cukru i masła)

Od dłuższego czasu staram się udowodnić, że tort nie musi oznaczać ciężkiego, przesłodzonego ciasta z całym mnóstwem składników, których powinniśmy unikać, dbając o zdrową dietę i utrzymanie szczupłej sylwetki. Wiadomo, że żadne ciasto nie sprawi, że zaczniemy szybciej chudnąć ;) Warto natomiast postarać się o to, by trochę uzdrowić nawet te tradycyjne wypieki i poczuć, że efekt końcowy może być bardzo smaczny. Ja za ciężkimi, maślanymi kremami zbytnio nie przepadam, a najgorsze jest według mnie zastępowanie głównego składnika mas margaryną (dla mnie to zabójstwo dla ciasta :P) i stosowanie chemicznych dodatków, co wpływa negatywnie na smak. Mam nadzieję, że tym przepisem was zaciekawię i uwierzycie, że tort można zrobić inaczej :)
Dodam, że bardzo smakował wszystkim testującym, a sam krem okazał się hitem ;)

Biszkopt z hibiskusem i odmienionym kremem budyniowym (bez cukru i masła)


5 jajek
1/2 szklanki mąki orkiszowej pełnoziarnistej
1/4 szklanki mąki orkiszowej jasnej
1/4 szklanki mąki ziemniaczanej
1/2 szklanki ksylitolu
2 łyżki zmielonego hibiskusa

Krem:
1 puszka mleka kokosowego, mocno schłodzonego
1 budyń (użyłam takiego przeznaczonego na 3/4 litra mleka)
500 ml mleka
2 łyżki ksylitolu
ekstrakt ze stewii w płynie (do smaku)
pół słoiczka konfitury z dzikiej róży
opcjonalnie: domowy ekstrakt waniliowy + kilka łyżek przegotowanej wody do nasączenia blatów, liofilizowane truskawki do dekoracji

Wszystkie składniki powinny być w temperaturze pokojowej. Mąkę przesiać z hibiskusem.
Białka oddzielić od żółtek, ubić na sztywną pianę. Dodawać partiami ksylitol, ubijać przez kilka minut. Dodawać po kolei żółtka, nadal ubijając.
Do masy jajecznej wsypać przesianą mąkę. Delikatnie wymieszać do przy pomocy szpatułki lub rózgi kuchennej, by składniki się połączyły. 
Tortownicę o średnicy 24 cm wyłożyć papierem do pieczenia (samo dno). Delikatnie przełożyć ciasto, wyrównać. Piec w temperaturze 180 stopni przez około 35 - 40 minut lub do tzw. suchego patyczka.

Krem:
Mleko zagotować, zostawiając około 1/2 szklanki zimnego płynu. Budyń wymieszać z zimnym mlekiem i ksylitolem, wlać do gotującego się mleka. Przykryć i odstawić do przestudzenia, a następnie schłodzić w lodówce przez kilka godzin.
Z puszki wyjąć jedynie stałą część mleka kokosowego (po odpowiednim schłodzeniu będzie bardzo twarda). Ubić przy pomocy miksera na gładką, puszystą masę. Dodawać partiami zimny budyń, ciągle miksując, aby masa była gładka, bez grudek.
Biszkopt podzielić na 3 części. Blaty nasączać ekstraktem wymieszanym z przegotowaną wodą. Pierwszy blat posmarować konfiturą z dzikiej róży, a następnie wyłożyć część masy budyniowej, przykryć drugim blatem. Nałożyć kolejną część kremu (zostawić jedynie tyle, by udekorować wierzch ciasta) i przykryć ostatnią warstwą biszkoptu. Wierzch wygładzić i udekorować. Schłodzić w lodówce.


środa, 8 lutego 2017

Wegański a'la pasztet pieczony z cieciorką i marchewką

Dzisiaj przepis będzie bardzo prosty i szybki. Świetny na obiad, ale też jako dodatek na kanapkę. Powstał z braku pomysłu na obiad, z niewielu składników. Zrobiłam na próbę, a że okazał się całkiem smacznym rozwiązaniem to postanowiłam pokazać go też tutaj ;) Aquafabę, która pozostanie po odsączeniu ciecierzycy możecie oczywiście wykorzystać piekąc biszkopt lub ostatnio publikowane przeze mnie ciasto :)

Wegański a'la pasztet pieczony z cieciorką i marchewką


1 puszka ciecierzycy
1 mała cebula
1 mała marchewka
2 liście laurowe
przyprawy (sól, pieprz, suszone pomidory z czosnkiem, koperek)

Ciecierzycę odsączyć, przełożyć do miski. Posiekać drobno cebulę, marchewkę zetrzeć na tarce o drobnych oczkach. Dodać do cieciorki i zblendować na gładką masę. Doprawić solą, pieprzem i resztą przypraw. Małą keksówkę wyłożyć papierem do pieczenia, przełożyć gotową masę, wygładzić wierzch i ułożyć liście laurowe. Piec około 20-30 minut w 200 stopniach.


niedziela, 5 lutego 2017

Wegańskie ciasto pełnoziarniste z bananem, karobem i orzechami (bez cukru)

Teraz mam w końcu trochę więcej czasu, więc mogę na nowo eksperymentować z przepisami i częściej publikować przepisy, bo jestem wstępnie po egzaminach. 
Wczoraj wykorzystałam na obiad cieciorkę i została mi aquafaba, z której już kiedyś robiłam biszkopt wegański. Szukałam jakiegoś odpowiedniego przepisu, ale nie znalazłam nic, co byłoby zbliżone do mojego pomysłu, więc spróbowałam stworzyć coś sama ;) Wyszło mi ciasto przypominające brownie, lekko wilgotne za sprawą bananów, ale też niezbyt zbite dzięki dodatkowi aquafaby. Jeśli więc lubicie cieciorkę i nie wiecie, co zrobić z jej płynną zawartością to polecam takie właśnie ciasto :) Jak zwykle bez cukru, za to z ksylitolem i dodatkiem syropu daktylowego. 

Wegańskie ciasto pełnoziarniste z bananem, karobem i orzechami (bez cukru)


3/4 szklanki mąki orkiszowej pełnoziarnistej
1/4 szklanki mąki jaglanej
1/4 szklanki mąki ryżowej
aquafaba (woda) z 1 puszki po cieciorce
2 dojrzałe banany
2 łyżki syropu daktylowego
3 łyżki ksylitolu
4 łyżki oliwy
szczypta soli
2 łyżeczki karobu
2 łyżeczki proszku do pieczenia
4 łyżki mielonych orzechów włoskich

Wodę z puszki miksować do uzyskania białej, błyszczącej piany. Dodawać po łyżce ksylitolu, cały czas ubijając do momentu, aż piana będzie sztywna. Wlewać oliwę po łyżce, nie przerywając miksowania, a następnie syrop daktylowy. Banany obrać ze skórki, zmiażdżyć widelcem na papkę i dodawać do ubitej piany, ciągle ubijając. Suche składniki umieścić w misce i zmieszać ze sobą. Do piany wsypywać partiami mąkę wymieszaną z pozostałymi suchymi składnikami i mieszać delikatnie łyżką tak, by nie było grudek. Wylać ciasto do foremki (u mnie silikonowa) i piec w 180 stopniach około 40-45 minut.


Szablon dla Bloggera stworzony przez Blokotka